Czy istnieje zjawisko „matczynej cierpliwości”? Oczywiście, ale tylko w stosunku do dziecka. W życiu każdej matki przychodzi taka sytuacja, która doprowadzi ją do szewskiej pasji. I winowajcami wcale nie są słodki Bąbelek, a nawet mąż. Oto lista zdarzeń niepożądanych i denerwujących.

  • Dzwonek do drzwi od „nieproszonego gościa” w niewłaściwym momencie.

Taka sytuacja. Noc totalnie nieprzespana. Otóż Bąbelkowi wyrzynają się ząbki. Myślisz, że odeśpisz w dzień, ale nic z tego. Walka o drzemkę trwa za długo. W końcu udaje się – Bąbel kapituluje i zasypia. Uff… Masz chwilkę czasu dla siebie. Kładziesz się obok niego. Minęła chwilka i zasypiasz… Dryyyyyn, dryyyn, dryyyn – odgłos domofonu. Za moment słyszysz „Wee, weee, weee” – tym razem to płacz Bąbelka. I po śnie. Lecisz do drzwi, bo może to coś ważnego (czyt. listonosz z urzędowym listem). Podnosisz słuchawkę, a tam: „Ulotki, prosiłbym o wpuszczenie mnie na klatkę…”. KURTYNA

  • Interaktywne zabawki, które chcą się bawić w nieodpowiednim momencie.

To nic, że Bąbel posiada tylko dwie zabawki tego typu. Zawsze znajdą się w niewłaściwym miejscu i czasie. I jak na złość mają naładowane baterie. „Trójkąt ma trzy kąty, koło okrągłe jest, kwadrat cztery boki ma, kształty każdy zna!” – mamusia zwłaszcza.

  • Kichnięcie nie wybiera dnia ani godziny…

Niewinne kichnięcie może mieć tragiczne konsekwencje. Jest to dźwięk, na który Bąbelek jest wyczulony. Sygnalizuje mu, że czas już wstawać.

  • Sąsiad, który wiecznie coś wierci.

Kiedy juz przyjdzie ta upragniona pora odpoczynku, nie myśl droga Matko, że spędzisz ją w ciszy. W tym momencie Twój sąsiad zaplanował sobie „wierconko”.

  • Pies, który musi rozprostować stare kości…

A i nagle, niespodziewanie coś go wystraszy. Zawsze synchronicznie z momentem zaśnięcia Bąbla. Ale wina jest tylko i wyłącznie Twoja: było, po pierwsze primo, obciąć psu pazury; po drugie primo, jeśli mu ich nie obcięłaś, po prostu nie wpuszczać go do sypialni!

  • Matka, której za moment odpadnie ręka.

Jak napisała mi kiedyś jedna z obserwatorek na Instagramie pod tą ilustracją: „Trzeba się pogodzić, że ta zdrętwiała ręka i tak kiedyś odpadnie”. Czy warto było szaleć tak…? No nie wiem.

  • Inne matki, które szaleją na grupach z poradami.

Chcesz popsuć sobie humor? Opublikuj zdjęcie Bąbelka na grupie. Zawsze znajdzie się jakaś matka, która znajdzie coś, do czego można się przyczepić. W myśl zasady, że „Moja racja jest najmojsza”. No chyba, że masz mocne nerwy lub potrafisz ignorować uszczypliwości – wtedy publikuj do woli. 🙂

  • Jeszcze go przykryję…

Lepsze wrogiem złego – ZAWSZE! Jeśli Twój Bąbel lubi spać BEZ przykrycia, uszanuj ten fakt. Bąbel wyczuje wszystko, więc nie dziw się, że kołdrę na swoim ciałku również.

  • Kurier, który wybierze sobie ZAWSZE nie ten moment.

Wiesz, że przyjdzie – przecież sama zamawiałaś TĘ paczkę. Mogłaś wybrać opcję Paczkomatu, ale zdecydowałaś się na Niego. Wstałaś wcześniej, żeby nie przyjąć go w piżamie. Może nawet ogarnęłaś włosy. A po nim ani widu, ani słychu. Spoglądasz co chwila na zegarek „No zwykle o tej porze już był”- myślisz. No nic, w takim razie żyję dalej. Bąbelkowi trzeba zmienić pieluchę, a niestety jest to grubsza sprawa, niecierpiąca zwłoki. Kładziesz go na przewijak, otwierasz starą pieluszkę i… nagle dzwonek do drzwi – jest i ON – kurier we własnej osobie. Co robisz…? Odpowiedz sobie sama na to pytanie.

Pół biedy, kiedy pojawi się w czasie karmienia piersią.


A jakie sytuacje psują Wam dzień? Dzielcie się w komentarzach – tu lub na „socjalach”.

 

Spread the love
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close

Social Slider